absolwenci ZSP
  O- o widoku z murów miasta
 

O widoku z murów miasta

     - Kim jestem? - spytał kiedyś starca pewien młodzian.

     - Jesteś tym, za kogo się uważasz - odrzekł starzec - wyjaśni ci to taka historyjka...

     Zachodziło słońce. Z murów miasta można było zobaczyć na linii horyzontu dwie obejmujące się sylwetki.

     "To jakiś tatuś i mamusia" - pomyślała niewinna dziecinka.

     "To kochankowie" - pomyślał mężczyzna ze złamanym sercem.

     "To dwaj przyjaciele, co spotkali się po wielu latach" - pomyślał człowiek samotny.  

     "To dwaj kupcy, co dobili targu" - pomyślał skąpiec.

     "To ojciec obejmuje syna wracającego z wojny" - pomyślała pewna pani o tkliwej duszy.

     "To córka ściska ojca, który wraca z dalekiej podróży" - pomyślał człowiek pogrążony w bólu po śmierci córki.

     "To para zakochanych" - pomyślała dziewczyna marząca o miłości.

     "To dwaj ludzie walczą do ostatniej kropli krwi" - pomyślał morderca.

     "Kto wie, dlaczego się obejmują" - pomyślał człowiek o oschłym sercu.

     "Jaki to piękny widok; dwoje obejmujących się ludzi" - pomyślał duchowny.

     - W każdej myśli - zakończył starzec - widzisz siebie samego takim, jakim jesteś. Analizuj często swoje myśli; mogą ci one powiedzieć o wiele więcej o tobie samym niż jakikolwiek nauczyciel.


serwis adonai.pl






Dodaj komentarz do tej strony:
Twoje imię:
Twoja wiadomość:
 
   
 
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=
wyk.Marta Badowska